Chodź pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko...
Każde
z pomieszczeń w domu ma swój koloryt uzyskany przede
wszystkim dzięki barwom, na jakie pomalowano meble.
Jest więc błękitny salon i kremowo - miodowa kuchnia,
kremowa sypialnia rodziców, jasnobłękitny pokój córki
i kremowa łazienka.
Salon urządzono
starymi meblami w różnych stylach, które pani domu
z projektantką wyszukiwały w antykwariatach
i na targach staroci. Wszystkie zostały odrestaurowane
i pomalowane na intensywny błękitny kolor. Są mocnym
akcentem przestronnego, pełnego światła wnętrza, a
jednocześnie nadają mu oryginalny, pełen lekkości charakter.
Odważnie, ale z dużym wyczuciem dobrano tkaniny obiciowe
do sofy, szezlongu i fotela.
Jak wyglądają pozostałe pomieszczenia w tym oryginalnie
urządzonym domu zobacz w Tak mieszkam nr 4/2005
|